wtorek, 29 listopada 2016

#54 Carole Matthews "Miłośniczki Czekolady i ślub"

Czytamy książki najczęściej po to, by uciec się od otaczającej nas rzeczywistości, zrelaksować się i uspokoić emocje. Niektóre powieści potrafią wprowadzić czytelnika w błogi stan, przenieść do wyimaginowanego świata bohaterów i na krótką chwilę sprawić, że zapominamy o całym świecie. To właśnie losy bohaterów pozwalają nam spojrzeć na nasze życie z innej strony, zdystansować się, a nawet znaleźć wyjście z problemów.

 
Co w fabule piszczy?

Słodsza od czekolady jest tylko miłość! Dziewczyny z Klubu Miłośniczek Czekolady jsię cieszą na ślub roku, ale życie jak zwykle mnoży przeszkody...
Lucy musiała odejść z pracy w kawiarence Czekoladowe Niebo. Czy powinna skorzystać z pomocy dawnego narzeczonego – osoby absolutnie niegodnej zaufania? Nadia ma wreszcie szansę na miłość, ale związek z Jamesem oznacza dla niej wyjazd z Londynu. Autumn nie może się doczekać niezwykle ważnego spotkania ze swoim dzieckiem, którego nie widziała od wielu lat, ale pojawiają się nieoczekiwane komplikacje. Chantal wiele przeszła, w końcu znalazła szczęście, lecz złe wieści wywrócą jej świat do góry nogami.
W trudnych chwilach jak zwykle niezawodna okazuje się przyjaźń i... duża porcja czekolady.

(źródło - Wydawnictwo Harper Collins) 


Moja opinia


„Miłośniczki Czekolady i ślub” to już czwarta część serii autorstwa Carole Matthews kontynuująca perypetie czterech przyjaciółek - Autummn, Nadii, Chantal i Lucy. Pomimo tego, że bohaterki stanowią swoje całkowite przeciwieństwa to połączyła je niezaprzeczalna słabość do czekolady... i wielka przyjaźń. Każdą z bohaterek życie doświadczyło na swój sposób, jednak dzięki wzajemnemu wsparciu potrafią pokonać nawet największy problem i wyjść na prostą. Przyjaźń, która je łączy to prawdziwy skarb i w dzisiejszych czasach rzadko spotykany przypadek.  Jednak życie toczy się dalej, a co za tym idzie, dziewczyny po raz kolejny będą musiały stawić czoła przeciwnością losu. Czy i tym razem im podołają? 


Pomimo tego, że nie czytałam poprzednich części serii, to dość szybko wciągnęłam się w całą fabułę. Liczne odwołania autorki do ważniejszych wydarzeń z życia bohaterek znacznie ułatwiają odnalezienie się w historii dziewczyn z Klubu Miłośniczek Czekolady. Dużym plusem książki jest lekki i zabawny styl pisania autorki, która potrafi nawet największe problemy przedstawić w pozytywnym świetle. Książka naładowana jest pozytywną energią, która udziela się czytelnikowi i pozostaje z nim na długi czas jeszcze po zakończeniu lektury.


Tym co najbardziej ujęło mnie w powieści były postacie czterech głównych bohaterek. Autorka przedstawiła dziewczyny w sposób bardzo realny, jako pełne empatii i pozytywnie zakręcone osoby. Tak naprawdę każda z nas może się utożsamić z daną bohaterką książki, znaleźć w sobie te same cechy, czy te same problemy, z którymi zmagają się bohaterki. Właśnie dlatego książkę czytałam z taką przyjemnością. Perypetie dziewczyn z Klubu Miłośniczek Czekolady nie raz doprowadzały mnie do śmiechu, ale również wzruszały. Obok tej powieści nie da się przejść obojętnie. 


Podsumowując, książka Carole Matthews raczej nie jest typem literatury, który wywołuje skrajne emocje czy też  porusza czytelnika do głębi. Zamiast tego stanowi przyjemną i pełną humoru oraz optymistycznej energii opowieść, która umili wasz wolny czas. Polecam!

Moja ocena: 4/6
Autor: Carole Matthews
Tytuł: Miłośniczki Czekolady i ślub (seria Klub Miłośniczek Czekolady - tom IV)
Ilość stron: 368
Okładka: miękka
Wydawnictwo: Harper Collins


Za egzemplarz oraz możliwość zrecenzowania książki dziękuję:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz!
Zapraszam ponownie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...