Przyszedł czas na recenzję książki tak wyczekiwanej przez wszystkich miłośników romansów. Przeczytałam ją w rekordowym tempie, a jakie są moje odczucia po lekturze znajdziecie w recenzji. Zapraszam!
"Jestem dobrym adwokatem, bo umiem kłamać jak z nut. Życie potoczyło się tak, jak chciałam. No, może oprócz ... No nic. Mówiłam już, że uwielbiam swoje mieszkanie?"
Książka Mimo moich win to pierwsza część trylogii autorstwa Tarryn Fisher. Jest to opowieść o miłości, jednak nie tak wygładzonej i pięknej jakbyśmy chcieli. To miłość pełna kłamstw, manipulacji,bólu oraz zemsty. Głowni bohaterowie są rozdarci pomiędzy uczuciem do siebie, a tym co rozdzieliło ich w przeszłości. Pragną o sobie zapomnieć, jednak los zakpił z nich, po raz kolejny stawiając ich na swojej drodze. Cierpiący na amnezję Caleb to świetna okazja dla Olivii by na nowo wkroczyć w jego życie, po to by go odzyskać. Czy jednak było to całkowicie przypadkowe spotkanie? Jaką cenę będą musieli za to zapłacić?
"Była to jedna z tych chwil, gdy prowadzi się grę ze swoim sumieniem i udaje przed samym sobą, że zamierza się zrobić coś dobrego."
Akcja książki podzielona jest na dwie części, to co działo się kiedyś i to co dzieje się teraz. Poznajemy losy Caleba i Olivii w pełni, gdyż autorka przeprowadza nas przez wszystkie etapy ich miłości. Począwszy od pierwszego spotkania, aż to momentu, w którym rozpoczyna się akcja przedstawiona w książce. Narracja prowadzona przez Olivię pozwala poznać jej punkt widzenia oraz trudności z jakimi się boryka. Olivia to pełna zadziorności i sarkazmu dziewczyna, która pod fasadą niedostępności ukrywa poczucie niskiej wartości. Już od początku możemy dostrzec w niej wiele istniejących sprzeczności. Problemy jakich doświadcza wynikają w większości z jej burzliwego dzieciństwa. Przeżyta tragedia odcisnęła trwały ślad w jej psychice, wykształcając w dziewczynie nieufność do mężczyzn oraz brak umiejętności wyrażania swoich uczuć. Jak się okazuje miało to znaczący wpływ na jej związek z Calebem.
"Byłam emocjonalną debilką. Wykopywałam, wypychałam i wyrzucałam innych ze swojego życia żeby nie mogli mnie zranić."
Olivia jest bohaterką, którą albo się pokocha od pierwszego wejrzenia, albo znienawidzi na zawsze. Jeszcze nigdy nie czytałam książki z tak bardzo sprzeczną postacią i za to uwielbiam Tarryn Fisher! Dziękuję jej za wprowadzenia do świata literatury postaci Olivii Kaspen. Jest bohaterką wyrazistą, zupełnie inną w porównaniu do tych, do których przywykłam. Olivia to uosobienie determinacji, umiejętności wykorzystywania ludzi oraz dążenia do celu po trupach. W swoim działaniu wykazuje się egoizmem nie zwracając uwagi na ogrom cierpienia, które wywołuje. Pomijając to podczas czytania Mimo moich win, kibicowałam jej, starałam się zrozumieć motywy jej działania, a przede wszystkim przez całą książkę usprawiedliwiałam podejmowane przez nią decyzje. Dziwne prawda? Starałam wyobrazić sobie jak ja bym się zachowała na miejscu panny Kaspen, myślę, że wiele rzeczy których ona dokonała nie byłabym w stanie zrobić, jednak mimo to również mocno walczyłabym o miłość. Mimo jej win nie potępiłam jej, gdyż jak się okazuje wina zawsze leży po dwóch stronach. Caleb również miał co nieco na sumieniu. Nic nigdy nie jest białe albo czarne, zawsze jest coś pomiędzy. Czytając książkę aż za bardzo się o tym przekonałam.
"Był jak uczulenie, z którego nie można się wyleczyć. Myślałam o nim kiedy patrzyłam na drzewa i budynki oraz kiedy stałam w kolejce w sklepie Target. Myślałam o nim kiedy myłam zęby i kiedy słuchałam Cammie opowiadającej o swoich nowych butach."
Książka wycisnęła ze mnie hektolitry łez, zwłaszcza jej końcowe strony. Tarryn Fisher zbudowała fabułę, która gra na emocjach czytelnika, pochłania go i sprawia, że serce podczas czytania kilka razy zabije mocniej. Książka rzuciła mnie na kolana i nadal nie mogę się z nich pozbierać - zdecydowanie mam "kaca poksiążkowego". Była to wspaniała, choć trudna podróż do świata, w którym miłość nie zawsze leczy rany, a nawet sprawia, że na nowo się otwierają. Mimo moich win to świetna lekcja o uważnym dokonywania wyborów, które podejmujemy w swoim życiu, gdyż zawsze w jakiejś części płacimy ich cenę. Czasami ta zapłata rozciąga się na całe nasze życie.
"Był panem mojego serca i w ogóle każdej cząstki mojego ciała."
Moja ocena: 5,5/6
Tytuł: Mimo moich win
Autor: Tarryn Fisher
Wydawnictwo: Otwarte
Tytuł: Mimo moich win
Autor: Tarryn Fisher
Wydawnictwo: Otwarte